Palestyńskie terytorium, które Izrael zamienił w strefę ostrzału: poznajcie zamieszkujących jaskinie mieszkańców Masafer Yatta

Aurélie Bröckerhoff, Mahmoud Soliman

Palestyńskie terytorium, które Izrael zamienił w strefę ostrzału: poznajcie zamieszkujących jaskinie mieszkańców Masafer Yatta

Wpis jest tłumaczeniem artykułu “The Palestinian territory Israel has turned into a firing zone: meet the cave-dwelling people of Masafer Yatta”, autorzy: , ; The Conversation, 03-10-2022; na licencji Creative Commons, tłumaczenie Arkadiusz Polak, zdjęcie: Mahmoud Makhamra.

Mieszkańcy Masafer Yatta są zdeterminowani, aby utrzymać swój jaskiniowy styl życia. “Urodziłam się w tej jaskini i tu urodziłam wszystkie 12 moich dzieci” – mówi Hajja Halima Abu Younis, 82-letnia kobieta z Jinby, jednej z 33 wiosek w tym półpustynnym regionie na południowym krańcu okupowanego Zachodniego Brzegu.

Masafer Yatta to jedyne terytorium palestyńskie, gdzie wiele jaskiń jest wykorzystywanych jako domy – około 200 z 800 jaskiń na tym obszarze jest nadal zamieszkanych. Abu Younis mówi, że nigdy nie zaakceptowałaby innego domu, nawet gdyby rząd izraelski zaoferował jej dom z dwoma piętrami. Historia jej rodziny w tej jaskini sięga prawie dwóch wieków:

Mahmoud Ahmad, dziadek mojego męża, urodził się w tej jaskini jeszcze w 1840 roku. Ojciec mojego męża urodził się tu w 1906 roku, potem mój mąż, a teraz moi synowie. Spały tu dwie rodziny: mój mąż i ja po tej stronie, mój szwagier po drugiej. W środku spały wszystkie nasze dzieci.

W 1980 roku Izrael orzekł, że duża część Masafer Yatta obejmująca 12 wiosek jest w rzeczywistości niezamieszkana. Nazwał te tereny Strefą Ostrzału 918 – obszarem, na którym jego wojsko może ćwiczyć z ostrą amunicją. Mieszkańcy tych wiosek pozostali aż do 1999 roku, kiedy to wojsko próbowało eksmitować ponad 700 Palestyńczyków, uzasadniając to tym, że “nielegalnie mieszkają w strefie ostrzału”. Rodziny te od tego czasu toczą batalię prawną o prawo ich społeczności do pozostania, która została ostatecznie odrzucona przez Sąd Najwyższy Izraela w maju 2022 roku.

Od tego orzeczenia izraelskie wojsko przeprowadza regularne ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji w ośmiu wioskach i wokół nich w obrębie strefy. Nasiliło również przymusowe eksmisje lokalnych mieszkańców, w tym tych mieszkających w jaskiniach. Praktycznie wszystkie budowle w Strefie Ostrzału 918 są obecnie pozbawione ochrony prawnej przed wyburzeniem.

Abu Younis mówi, że największe zagrożenie dla mieszkańców pojawia się trzy dni w tygodniu, od poniedziałku do środy, kiedy odbywają się szkolenia wojskowe:

W tych dniach jesteśmy uwięzieni w naszych jaskiniach, nie możemy się ruszać. Boimy się, że armia izraelska zabije kogoś podczas szkolenia wojskowego. Armia prowadzi ćwiczenia z czołgami wokół naszej wioski. Odgłosy wybuchów i strzałów przerażają dzieci i stada zwierząt. Mój syn Issa nie może wypasać swoich 150 owiec podczas szkolenia wojskowego. Jak pasterz może być pasterzem, jeśli nie może wypasać swoich owiec?

Mapa obszaru określonego jako “Strefa Ostrzału 918”, oznaczona żółtymi liniami
B’Tselem, CC BY

Nie obawialiśmy się niczego poza wilkami

Różne style jaskiń w Masafer Yatta odzwierciedlają zmieniające się style życia z pokolenia na pokolenie. Niektóre posiadają studnie i tunele, aby mieszkańcy mogli trzymać, karmić i myć swoje zwierzęta hodowlane wewnątrz jaskiń. Inne mają wokół siebie fosy do karmienia zwierząt na zewnątrz.

Mohammed Abu Sabha, 84-letni rolnik i pasterz pochodzący z wioski Al Quarytein, zabiera młodsze pokolenie Palestyńczyków w wieku od 19 do 29 lat, aby zobaczyć jaskinię, w której się urodził. Po wąskich, kruszących się kamiennych schodach grupa wchodzi do dużego podziemnego pomieszczenia z niskim, kopulastym sufitem. Gdy Abu Sabha wchodzi do jaskini, ogarnia go wzruszenie związane ze wspomnieniami z dzieciństwa:

O mój Boże, pozmieniało się. Dlaczego jest tak zniszczona? Muszę wrócić i ją odnowić. Ta jaskinia znaczy dla mnie wszystko - urodziłem się w niej i chcę też w niej umrzeć.

Wielu mieszkańców nadal prowadzi półkoczowniczy tryb życia pośród tego spieczonego krajobrazu.
Mahmoud Makhamra, zdjęcie udostępnił autor

Rodzina Abu Sabha została eksmitowana z jaskini w 1951 roku, gdy miał 13 lat. Nie wrócił tam od wielu lat (obecnie mieszka w mieście Yatta, ośrodku miejskim na północ od Masafer Yatta). Kiedy był dzieckiem, była ona domem dla czterech rodzin, wszystkie spały w jednym pomieszczeniu. Wewnątrz jaskini mieszkały również krowy i wielbłądy, aby zapewnić im bezpieczeństwo; krowy były wykorzystywane do orania okolicznej ziemi, która stanowiła dla rodzin główne źródło utrzymania. Jak to ujął jeden z młodych zwiedzających: “Wielbłądy i owce w tamtych czasach były jak dzisiejsze samochody marki Mercedes”.

Od 2017 roku badacze z Coventry University pracują z młodszym pokoleniem Palestyńczyków z Masafer Yatta, aby zebrać opowieści od seniorów. Projekt On Our Land powstał, aby zbudować ustne historie tego, jak wyglądało i wygląda codzienne życie na wpół koczowniczych ludzi, którzy nazywają tę część okupowanego Zachodniego Brzegu domem. Uzyskaliśmy dostęp do dokumentów historycznych, świadectw, map historycznych i fotografii, aby wesprzeć te historie mówione.

Abu Ashraf Hamamda, 60-letni rolnik, który wciąż mieszka w jaskini w Al Mufaqara, jednej z wiosek w Strefie Ostrzału 918, wyjaśnia, jak ludzie poruszali się po Masafer Yatta zgodnie z rocznymi cyklami zbiorów, wypasu zwierząt i odpoczynku:

Od października do lipca mieszkaliśmy w dolnych partiach Masafer Yatta. Latem przenosiliśmy się na wzgórza, aby zbierać nasze plony uprawiane dzięki opadom deszczu - winogrona i figi... W zbiorach uczestniczyła cała rodzina, każdy, kto mógł unieść sierp - starzy i młodzi, mężczyźni i kobiety. Zabieraliśmy ze sobą jedzenie, winogrona i mleko od owiec. Pracowaliśmy cały dzień, od rana do wieczora... Pozostawaliśmy na polach przez dwa tygodnie, nie wracając do wsi.

W tym momencie zaczyna śpiewać pieśń, którą wszyscy śpiewali podczas koszenia pszenicy: “O mój sierpie z ostrymi zębami. O mój sierpie, który jest zrobiony w Gazie”.

Według Ali Na’ameen, 73-letniego pasterza z wioski Al Majaz, mleko owcze, które produkują, jest wyjątkowe ze względu na szczególną geografię tego obszaru:

W Masafer Yatta nie mamy tak dużo deszczu jak na północy [Zachodniego Brzegu]. Ale trawa tutaj jest najlepsza, ponieważ jest słona; wzmacnia systemy odpornościowe owiec. Dzięki temu ich mleko ma bardziej kremową konsystencję i jest bardziej odżywcze.

Na’ameen jest zazwyczaj radosną duszą, ale w miarę jak opowiada, narasta w nim nostalgia za bardziej beztroskimi czasami:

Moimi ulubionymi momentami w lecie były te, kiedy pasterze zbierali się w środku dnia wokół studni z wodą. Od późnego ranka do wczesnego popołudnia owce miały drzemki z powodu upałów. Wykorzystywaliśmy ten czas jako okazję do pogawędki. Czasami graliśmy w gry, takie jak gra "siedem kamieni i płot", która jest trochę podobna do szachów. Byliśmy szczęśliwi i mieliśmy spokój. Nie obawialiśmy się niczego poza wilkami, które przychodziły po nasze owce.

Dom w jaskini w Khirbet Jenbah. Mieszkańcy tego obszaru tradycyjnie żyli w jaskiniach, wykorzystując je jako wspólną przestrzeń rodzinną, do mieszkania, gotowania i schronienia dla zwierząt gospodarskich. Obecnie władze zabraniają społecznościom budowania stałych domów i rozwijania się zgodnie z potrzebami społeczności i nadal żyją oni w ciasnych warunkach w starożytnych jaskiniach.
B’Tselem, CC BY

Kawałek raju

Masafer Yatta leży na południowym krańcu Wzgórz Hebronu na Zachodnim Brzegu. Skaliste góry i wzgórza przypominają latem łupiny orzechów włoskich, połączone z bardziej żyznymi pastwiskami w dolinach poniżej. Mieszka tu około 3000 osób, głównie pracujących jako pasterze i rolnicy uprawiający pszenicę, jęczmień, fasolę i oliwki.

Miejscowi opowiadają nam różne historie na temat nazwy tego obszaru. Niektórzy twierdzą, że Masafer pochodzi od arabskiego słowa oznaczającego “zero”, odnosząc się do przekonania, że życie nie mogło się rozwijać w tym gorącym i surowym krajobrazie. Jednak Nidal Younis, obecny burmistrz Masafer Yatta, mówi nam, że nazwa odnosi się do ostatniego okresu Imperium Osmańskiego, kiedy to mieszkańcy zostali zwolnieni z płacenia podatków za produkty rolne, aby zyskać ich lojalność wobec słabych osmańskich władców.

Jeszcze inna wersja sugeruje, że Masafer oznacza “podróżowanie”, odnosząc się do podróży, które ludzie od dawna odbywali przez ten obszar – w tym kupcy i pielgrzymi podróżujący między Afryką, Azją i Europą. Abu Younis opisuje, jak mieszkańcy wioski dawali tym podróżnikom jedzenie i świeżą wodę ze stawu, napełnianego przez starożytną glinianą rurę spływającą ze źródła na wzgórzach.

Ludzie żyją na tej ziemi od wielu pokoleń, wypasając owce i kozy oraz sprzedając nabiał i produkty zwierzęce. Według burmistrza, wielu z nich czuje jednak, że nie może już dłużej utrzymywać siebie i swoich rodzin wyłącznie poprzez rolnictwo na własne potrzeby i pasterstwo. “W przeszłości” – mówi Younis – “uprawialiśmy ogromne obszary, więc nie trzeba było myśleć o alternatywnych [źródłach dochodu], pomimo trudów tego życia”.

W ostatnich dekadach wielu młodszych Palestyńczyków odeszło od wiejskiego stylu życia i przeniosło się do miasta Yatta i dalej. Ibrahim Nawaja, który pochodzi ze wsi Susya i dzieli swój czas między Susya a miastem Yatta, mówi, że wiejska Masafer Yatta jest dla mnie “jak kawałek raju, ze swoim świeżym powietrzem, spokojną atmosferą i bogatą przyrodą – zieloną wiosną, żółtą latem. Przyjeżdżam tu, aby uciec od ruchu i hałasu miasta”.

Ale zmiany przeznaczenia gruntów stosowane przez Izrael od 1980 roku zakłóciły tradycyjne życie tutejszych rolników i pasterzy. Nawaja sugeruje, że choć ten półkoczowniczy styl życia nigdy nie był łatwy, to nałożone dodatkowe bariery znacznie go utrudniły – a świadectwa mieszkańców wielokrotnie zarzucały, że izraelscy osadnicy zaostrzają napięcia, zakłócając dostawy wody i poprzez różne ataki.

Życie ludzi stało się trudne i skomplikowane z powodu restrykcji okupacyjnych. Istnieje wiele niesprawiedliwości, między innymi wtedy, gdy nasze studnie i pastwiska zostały skażone.

Zburzony dom w Khirbet Jenbah. Administracja Cywilna nie wydaje Palestyńczykom z tego obszaru pozwoleń na budowę, uzasadniając to tym, że mieszkają oni w strefie ostrzału. W lutym 2016 administracja wyburzyła ponad 20 domów w tym rejonie.
B’Tselem, CC BY

“Niezrozumienie”, które zmieniło wszystko

Wielu mieszkańców mówi nam, że ogłoszenie Strefy Ostrzału 918 opiera się na niezrozumieniu. Mówią, że rząd izraelski nie uznał, że mieszkańcy Masafer Yatta prowadzą półkoczowniczy tryb życia, kiedy po raz pierwszy uznał ten obszar za niezamieszkały w 1980 roku. Ponad cztery dekady później stanowisko to zostało poparte przez Sąd Najwyższy Izraela w ostatecznym orzeczeniu z maja 2022 roku, w którym stwierdzono, że mieszkańcy Masafer Yatta nie mają prawa do ziemi, ponieważ nie byli stałymi mieszkańcami w momencie ogłoszenia jej strefą ostrzału.

W sierpniu Sąd Najwyższy odrzucił kolejną apelację mieszkańców przeciwko wyburzeniu dwóch szkół i innych palestyńskich budynków w obrębie strefy ostrzału. Wczoraj (2 października) sąd odrzucił wniosek o kolejną rozprawę w sprawie werdyktu z 4 maja, a rząd Izraela potwierdził, że nie będzie zezwalał na kolejne rozprawy.

Kiedy Porozumienia z Oslo zostały podpisane na początku lat 90. jako krok w kierunku wypełnienia prawa narodu palestyńskiego do samostanowienia, Masafer Yatta został skategoryzowany jako “Obszar C”, co oznacza, że nadal znajdował się pod pełną izraelską kontrolą administracyjną i wojskową. Przed 2022 rokiem największe wysiedlenie mieszkańców miało miejsce w 1999 roku. Abu Ashraf Hamamda wspomina, jak zareagował na tę eksmisję:

Po tym jak zebrali nasze rzeczy i rzucili je na drugą stronę drogi, przemknąłem przez wzgórza z powrotem do mojej wioski. Skontaktowałem się z izraelskimi aktywistami i prawnikami. Poszedłem do izraelskiego parlamentu i wygłosiłem mowę o prawie mojego narodu do pozostania w naszych wioskach i że mieszkaliśmy tam od dawna. Po czterech miesiącach mieliśmy decyzję sądu, która pozwoliła nam na powrót i tymczasowy pobyt. I odbudowaliśmy nasze społeczności.

Po ponad dwóch dekadach od eksmisji nadal tam mieszkają – i jak mówi jego żona Um Ashraf Hamamda, ich determinacja do pozostania jest silniejsza niż kiedykolwiek:

Jesteśmy ośmioma dużymi rodzinami w tej wiosce. Mieszkali tu nasi dziadkowie i nasi rodzice... Okupacja wypędziła nas do wsi Al-Tuwani. Wyrzucili nasze rzeczy, rozproszyli nas [ale] my wytrwaliśmy. Pozwaliśmy ich i walczyliśmy, aż dotarliśmy do Sądu Najwyższego... Kiedy wróciliśmy do naszej wioski, okupacja nadal nas gnębiła, ponieważ nie udało im się nas wypędzić za pierwszym razem. Zatruli nasze bydło, żebyśmy stracili nadzieję i opuścili wioskę. Ale my zostaliśmy - nie odeszliśmy! Urodziliśmy się tu i musimy tu zostać.

Większość z około 700 mieszkańców eksmitowanych w 1999 roku powróciła do swoich jaskiń i innych budynków po decyzji sądu w marcu 2000 roku. Orzeczenie to pozwoliło mieszkańcom na tymczasowy powrót – od tego czasu toczą oni prawną batalię z Izraelem.

W ostatnich miesiącach izraelskie wojsko nasiliło jednak wyburzanie budynków w strefie ostrzału, uzasadniając to tym, że Palestyńczycy nie mają na nie zezwoleń. Takie pozwolenia niezwykle trudno uzyskać od rządu Izraela.

Mieszkańcy mówią, że nie mają dostępu do elektryczności, a wszelkie panele słoneczne, które wznoszą, są wkrótce niszczone. Opisali również, że władze przecinają rury wodociągowe, burzą studnie i konfiskują zbiorniki na wodę, aby pozbawić ich i ich zwierzęta wody.

Betonowe bloki umieszczone przez wojsko na zachodniej drodze dojazdowej do obszaru Masafer Yatta. Domy Khirbet Jenbah widoczne są na dnie doliny.
B’Tselem, CC BY

Zagrożenie atakami osadników

Zagrożenie dla bytu i egzystencji Palestyńczyków w Masafer Yatta wynika również z budowy izraelskich osiedli na ziemi na skraju Strefy Ostrzału 918. Ziemia ta była wcześniej wykorzystywana przez palestyńskich rolników i pasterzy, którzy teraz znaleźli się “w pudełku” pomiędzy szkoleniem wojskowym, a nowymi osiedlami.

Osadnicy to wszyscy obywatele Izraela pochodzenia żydowskiego, którzy przenieśli się do zamkniętych społeczności na tym okupowanym terytorium palestyńskim. Mieszkania w takich osiedlach są często dotowane przez rząd Izraela, a osadników obowiązują inne prawa niż ich palestyńskich sąsiadów.

Osadnicypowszechnie zgłaszani jako sprawcy szkód wyrządzonych palestyńskim mieszkańcom Masafer Yatta, również przez Biuro ONZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej. Niektórzy mieszkańcy opowiadają, że niekiedy widzieli, jak osadnicy mieszkający w pobliżu zanieczyszczają im wodę. Według Abu Ashrafa Hamamdy:

Odkąd Izrael zaczął budować osiedla, mieszkamy teraz mniej niż jedną milę od nich. Osadnicy ścinają nasze drzewa, palą nasze uprawy i zatruwają nasze studnie... W przeszłości, kiedy wypasaliśmy nasze owce, swobodnie poruszaliśmy się po naszej ziemi i spaliśmy, gdzie tylko chcieliśmy. Ale dziś robimy wszystko bardzo szybko, bo chcemy uniknąć ataków osadników.

Doświadczenia przemocy ze strony osadników pojawiają się regularnie w nagranych przez nas historiach ustnych. Hajja Nuzha Al-Najjar opisuje, jak w 2005 roku była na polu ze swoimi synowymi, gdy została postrzelona w tył nogi przez izraelskich osadników. Jej noga jest wyciągnięta przed siebie, gdy wspomina, że “mój syn był po drugiej stronie doliny. Kiedy próbował do mnie dołączyć, również stał się celem, musiał kucnąć i ukryć się”.

Al-Najjar kulejąc wróciła do swojej jaskini i dopiero wtedy zdała sobie sprawę, że krew spływa jej po nodze. Wezwano karetkę pogotowia, ale osadnicy nie chcieli jej przepuścić – wspomina – więc musiała zostać zapakowana do samochodu i podwieziona zanim mogła zostać przeniesiona do karetki.

Poziom inwentarza żywego w Masafer Yatta wynosi obecnie zaledwie jedną trzecią tego, co w 1980 roku, kiedy po raz pierwszy ogłoszono strefę ostrzału. Abu Ashraf Hamamda wyjaśnia przyczyny tego spadku:

Z jednej strony nie możemy dotrzeć do miejsc, w których niegdyś prowadziliśmy stada. Z drugiej strony, od czasu Oslo [podpisania porozumień z Oslo] wzrosły ceny żywności dla zwierząt. W ciągu niecałych sześciu miesięcy ceny jęczmienia i pszenicy wzrosły o 80% - nie mogłem sobie na to pozwolić dla moich owiec... Byliśmy zmuszeni sprzedać część naszych zwierząt gospodarskich, ponieważ nie byliśmy w stanie ich wyżywić.

Chociaż nasi rozmówcy przyznają, że otrzymują wsparcie od wielu międzynarodowych i krajowych organizacji pomocy humanitarnej – w tym są zaopatrywani w żywność dla zwierząt – mówią, że nie jest to pożądane rozwiązanie. Jak wyjaśnia Ali Na’meen:

Dziś otrzymujemy jęczmień z Organizacji ds. Wyżywienia i Rolnictwa, agencji ONZ, zamiast produkować własne uprawy jak w przeszłości. Wypasamy nasze owce w grupach, w towarzystwie międzynarodowych wolontariuszy, którzy nas chronią... To nie jest życie, jakie prowadziliśmy kiedyś, kiedy poruszaliśmy się swobodnie i produkowaliśmy własną żywność. Pomimo tego ciężkiego życia, wciąż byliśmy w znacznie lepszej sytuacji niż teraz.

Miejscowy pasterz. Mieszkańcy tego obszaru żyją przede wszystkim z tradycyjnego rolnictwa i hodowli zwierząt. Kobiety robią Kishek, suszony Labaneh, który jest uważany za przysmak i sprzedawany na całym Zachodnim Brzegu.
B’Tselem, CC BY

Muszę patrzeć w swoją przyszłość

Tradycyjny, półkoczowniczy styl życia na tym terenie jest również zagrożony przez zmiany społeczne i kulturowe zachodzące z pokolenia na pokolenie. Większość tutejszej starszyzny twierdzi, że młodzi Palestyńczycy chcą mieszkać w domach, mieć smartfony i pewne miejsca pracy, a nie podążać trudną ścieżką rolnictwa i pasterstwa. W rezultacie wielu przeniosło się do położonego na północnym zachodzie miasta Masafer Yatta. Inni przenieśli się do miast takich jak Hebron, Betlejem i Ramallah, aby studiować lub pracować. Somia Al-Omour, jedna z młodych badaczek projektu, wyjaśnia:

Muszę patrzeć w swoją przyszłość i żyć normalnie. Postanowiłam kontynuować naukę w Ramallah jako pielęgniarka i tam pracować. Nie miałabym takiej samej możliwości, gdybym została w Masafer Yatta.

Z kolei starsi mieszkańcy Masafer Yatta są bardziej niż kiedykolwiek zdeterminowani, aby nadal mieszkać w swoich jaskiniach i zachować swój styl życia jako rolnicy i pasterze. Abu Ashraf Hamamda przyznaje jednak, że trudno jest przekonać młodych ludzi do kontynuowania takiego stylu życia:

Niektórzy z nich mają dość życia w jaskiniach. Chcą spać w sypialniach, chcą mieć prysznic. Marzą o tym, by mieć szafę na swoje ubrania, a nie tylko torbę, do której można je włożyć.

Wyjątkowe tradycje związane z życiem w jaskiniach Masafer Yatta mogły stracić nieco na znaczeniu dla młodego pokolenia. Jednak dzięki naszym ustnym historiom widzieliśmy, jak wzmacniają się więzi między różnymi pokoleniami. Khalil Makhamrah z wioski Jinba opisuje głęboki wpływ wywiadu ze swoją babcią:

Ten wywiad zmienił moje spojrzenie na starszych ludzi tutaj, na znaczenie ich historii i życia. Oranie ziemi było dla nich trudne, ale [dowiedziałem się] jak bardzo to lubili. To jest naprawdę ważne. Kiedy możemy przenieść namacalny przedmiot z naszej przeszłości, dowodzi to, że jesteśmy właścicielami tej ziemi i przybliża nas do niej. Musimy chronić tę ziemię, która została nam przekazana w spadku, ponieważ jest to życie naszych rodziców i dziadków.

Takie dyskusje mogą pokazać następnemu pokoleniu Palestyńczyków wartość “sumud” – niezłomności – w obszarze, który jest coraz bardziej zagrożony. Jak na ironię, obecne zagrożenie ćwiczeniami wojskowymi w Strefie Ostrzału 918 sprawia, że młodzi ludzie coraz liczniej wracają do jaskiń z rodzicami, jak wyjaśnia Taha Al-Omour, inny z naszych młodych badaczy:

Codziennie przyjeżdżam, by być z ojcem tutaj, w wiosce Al Majaz, zwłaszcza po tym, jak armia zaczęła odbywać tu szkolenia wojskowe. Nie mogę zostawić rodziców w takich warunkach i pozostać w moim domu w mieście Yatta, mimo że szukam bardziej komfortowego życia, które jest niepodobne do ciężkiego życia moich rodziców.

Ponad 200 młodych ludzi mieszka obecnie na stałe w 12 wioskach Masafer Yatta w Strefie Ostrzału 918 – to znaczny wzrost w stosunku do niedawnej przeszłości. W każdej wiosce stworzono miejsca, w których można się gromadzić i spać każdej nocy, aby chronić mieszkańców wiosek przed groźbą przymusowych eksmisji i innych prześladowań.

Przez pokolenia jaskinie były jedynymi domami dla mieszkańców Masafer Yatta, dlatego też istnieje tak silna więź z nimi. Ale w dzisiejszych czasach jaskinie odgrywają dodatkową rolę jako “bezpieczne przestrzenie” – miejsca przekazywania tradycji przeszłości nowemu pokoleniu i kwestionowania izraelskiej polityki wypędzeń. Ponad 200 jaskiń w Masafer Yatta jest do dziś zamieszkanych, w tym przez Abu Younis i jej rodzinę:

Przez lata jaskinie umożliwiały nam prowadzenie życia w wioskach Masafer Yatta i chroniły nas przed okupacją. Teraz znowu, gdy nasze budynki i społeczności są burzone, jest to dla nas ostatnia bezpieczna przestrzeń. Nie tylko chronią nas przed gorącą i zimną pogodą, ale także przed prześladowaniami - dlatego będziemy je nadal chronić.
The Conversation

Ta poruszająca historia Palestyńczyków, pragnących niczego więcej niż żyć w pokoju na swojej ziemi pokazuje także bierność społeczności międzynarodowej i polityków. Zapytałem o to Mahmouda Solimana, który zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań.

Społeczność międzynarodowa wie o sytuacji i oferuje pomoc humanitarną. Ale czy planowane są jakieś systemowe, prawne rozwiązania? Czy ONZ lub inne państwa naciskają na Izrael, aby uregulować kwestię mieszkających tam ludzi?

Jest wiele oficjalnych delegacji, które odwiedzają ten obszar i są świadome tego, co się dzieje, ale maksimum tego, co zrobiły, to potępienie tego, co robi Izrael, a najlepsze scenariusze to wezwanie Izraela do zaprzestania polityki w okupowanej Palestynie.
Żaden kraj nie naciska na Izrael, aby ten zaprzestał.
Podczas zgromadzenia ogólnego ONZ w zeszłym tygodniu większość krajów głosowała za Palestyną, ale to nie oznacza, że podejmą działania.

Cała ta historia pokazuje, że Izrael stara się całkowicie usunąc Palestyńczyków z tamtego regionu. Działania wojska, władz i żydowskich osadników wskazują, że w końcu to się uda, pod presją wojska, ograniczenia terenów, zatruwania wody. Czy widzisz jakąś szansę, aby zamieszkujący tamte tereny ludzie mogli w przyszłości żyć w spokoju?

Oczywiście, mieszkańcy są na tyle odporni, że wciąż błądzą na swojej ziemi. Izrael próbował ich eksmitować wiele razy i nie udało się.
Ich przyszłość może być spokojna tak samo jak przed okupacją, ale potrzeba narodowej i międzynarodowej presji na izraelskie władze okupacyjne, aby zatrzymać czystki etniczne Palestyńczyków z tego obszaru.

Agresja Rosji na Ukrainę nieco przysłania wszystkie inne wydarzenia, a przeciez konflikt izraelsko-palestyński trwa od dawna. Dlaczego zatem niesprawiedliwość, która dotyka Palestyńczyków nie przebiła się tak mocno do świadomości Europejczyków czy ludzi w innych cześciach świata? Dlaczego Palstyńczycy nie otrzymują znaczącego wsparcia politycznego, a rząd Izraela nie jest piętnowany za działania przeciw ludności cywilnej?

Dziękuję za postawienie tego pytania i chcę je uzupełnić.
Dlaczego sankcje są skuteczne wobec Rosji, a nie wobec Izraela?
Dlaczego sankcje przeciwko Rosji są uzasadnione, a antysemickie stają się, jeśli są przeciwko Izraelowi?
Powiedziałbym, że to podwójne standardy UE i USA.
Nazwałbym to hipokryzją.

Aurélie Bröckerhoff – Research Fellow at the Centre for Trust, Peace and Social Relations, Coventry University

Jestem pracownikiem naukowym w Centre for Trust, Peace and Social Relations na Uniwersytecie w Coventry. Moje badania są motywowane przez pokojowe relacje i sprawiedliwość społeczną, a ja badam różnorodność, konsumpcję, aktywizm i konflikt przy użyciu różnych metod jakościowych.

Przed dołączeniem do CTPSR pracowałam jako badacz dla międzyrządowych i pozarządowych organizacji zajmujących się polityką publiczną i rozwojem międzynarodowym.

Mam obywatelstwo niemieckie i francuskie, ale od ponad 10 lat mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Mahmoud Soliman – działacz pokojowy i wizytujący pracownik naukowy w Center for Trust, peace and Social Relations, Coventry University

Ta historia jest częścią Conversation Insights

Zespół Insights tworzy dziennikarstwo długoformatowe i współpracuje z naukowcami z różnych środowisk, którzy są zaangażowani w projekty mające na celu sprostanie wyzwaniom społecznym i naukowym.

Inne ciekawe artykuły z serii Conversation Insights (w języku angielskim):

Aby dowiedzieć się o nowych artykułach Insights, dołącz do setek tysięcy osób, które cenią sobie oparte na dowodach wiadomości The Conversation. Zapisz się do naszego newslettera.

Type at least 1 character to search
Słuchaj
Obserwuj
Twitter:

Aurélie Bröckerhoff @AMBrockerhoff i Mahmoud Soliman opowiadają o Masafer Yatta - ostatnim takim miejscu, okupowanym przez #Izrael, gdzie jaskinie są wykorzystywane jako domy przez palestyńską społeczność, która nie może żyć w pokoju.

https://naukowo.net/2022/11/14/palestynskie-terytorium-ktore-izrael-zamienil-w-strefe-ostrzalu-poznajcie-zamieszkujacych-jaskinie-mieszkancow-masafer-yatta/

#nauka #Palestyna

Czy szczury tańczą do rytmu muzyki?
Jak rośnie szczęście po otrzymaniu 10 000$?
Gdzie patrzą się ryby podczas pływania?
Czy nowa terapia pozwoli chodzić po paraliżu?

Zapraszam na 68. odcinek @PodkastNaukowo !

#nauka #naukowo #podkast

https://youtu.be/0VH3_fdgpXk

Obecność wody to spory problem dla chcącego powstać życia, które potrzebuje suchego miejsca, aby zaistnieć.
Czy rozwiązaniem tego problemu może być #woda?
@NicolasMorato pokazuje jak mikrokrople mogły przyczynić się do powstania życia na Ziemi.

https://naukowo.net/2022/11/10/woda-byla-zarowno-niezbedna-jak-i-stanowila-bariere-dla-wczesnego-zycia-na-ziemi-mikrokropelki-sa-jednym-z-potencjalnych-rozwiazan-tego-paradoksu/
#nauka